Im bardziej radykalne ugrupowania, tym z większą bezczelnością i tupetem wycierają swoje gęby polskością. Pierwszy dzwonek mieliśmy wraz z wpuszczeniem do Sejmu LPR, SO i pływającego wokół nich planktonu z korzeniami w ZChN. Przez takich oto przedstawicieli społeczeństwa, umocniły się radykalne bojówki i młodzieżówki, których nazw wymieniać nie trzeba. Wystarczy wspomnieć, że zamawiają piwo w charakterystyczny sposób.
Oczywistym jest, że Polacy jeszcze na głowę nie upadli, więc skrajna prawica wróciła do okopów. Ale konsekwencją ich działań i słów jest coś zupełnie innego; coś, na co warto zwrócić uwagę.
Krzewienie polskości z krzyżem w dłoni i gromadką nienarodzonych dzieci odbywa się na patriotyczną nutę, więc negatywnie odbierane wśród młodzieży postaci kojarzą się jednoznacznie. Grzmiący Roman, piękny Czarnecki, czy niepokalana Sobecka niosą ze sobą jasny przekaz – kochani, tak wygląda patriotyzm. I szkoda, że tak istotna cecha w dobie globalizacji ulega zniekształceniu i ma twarz radykałów. Młodzież tego nie lubi. Młodzież jest ostrym cenzorem i bez wahania wytyka błędy i wypaczenia. A tych, w kręgu prawicy radykalnej nie brak.